shadowhunters
Wszystko skończyło się szczęśliwie. Demoniczny kielich został zniszczony, Mroczni Nocni Łowcy pokonani, a nowe porozumienia zawarte. Na świecie zapanował pokój, a wszyscy uradowani opuścili Idrys wracając do swoich Instytutów. Głos w Twojej głowie zaśmiał się. Najlepiej by było, gdyby Demony nie ruszały się ze swojego wymiaru i nie atakowały, biednych, głupich Przyziemnych. My, Nocni Łowcy, stworzeni przez Anioła Razjela, mamy brać na swoje barki ciężar tego świata, zapobiegając wszelkim konfliktom i wojnom. Ulepszeni runami i nafaszerowani treningami, walczymy z demonami i Podziemnymi.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nocny Łowca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nocny Łowca. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 stycznia 2017

Don't tell me what to do.



DANIEL Lumière 
\ 25 lat \ Nocny Łowca \ Parabati: Nicholas Levittoux \ 183 cm \ "Człowiek od Clave" \ Dostał zadanie sprawdzić jak się sprawy mają w Instytucie w Los Angeles \ Aktualnie "pan wielce ważny i poważny" \ Nieskazitelny wygląd \ Runy: Parabati, Lojalność, Widzenie w ciemności, Żałobna \ Zwykle walczy bronią białą \ Biegle włada językiem francuskim, angielskim i niemieckim \ Nie przepada za Podziemnymi \

/-\-/-\
\ Następny do kolekcji. Może napiszę esej o uzależnieniu jakim jest tworzenie postaci? ;v \
\ Jeszcze z czasem i rozwojem postaci pewnie tutaj coś dopiszę \
\ Kontakt ten sam, co wszędzie - gg: 19359603 \
\ fc: Nick Zano \

niedziela, 1 maja 2016

"Just look at him. He should be illegal."

+16 
Uwaga, brukowy.
N a t h a n i e l  Nightcrawler  C r o w
| NEPHILIM |
- Even God makes mistakes (...)

| NOCNY ŁOWCA |
- (...) because he should rather be a demon!

| NA KARKU 23 LATA HARTU |
- How might this happen, Crow? With age, you're more and more foolish! 

| OSZALAŁ NA PUNKCIE DIANY LEVITTOUX |
- There is no you and me no longer. Now we are. 

| RÓWNOWAGA, SIŁA, SZYBKOŚĆ, ZRĘCZNOŚĆ, PARABATAI |
- Are you sure you're not a fuckin' vampire?

♦♦♦  C h a r a k t e r  ♦♦♦
- Puszczaj mnie, Ty cholerny... Dupek! Drań! Skurwiel! Pojebany zboczeniec!

Szablonowy bad boy. Ma w sobie zwierzęcy magnetyzm, podsycany jeszcze niezrównanym urokiem osobistym. Potrafi tak omamić potencjalną zdobycz, że ta nie ma nawet pojęcia, że właśnie jest przezeń zdobywana, a kiedy zdaje sobie z tego sprawę, nie czuje nawet ochoty, by się wycofać. Crow nigdy nie kryje się z tym, że jakieś dziewczę wpadło mu w oko, nigdy też nie traktuje takich pseudo związków poważnie. Są niczym więcej jak grą, która ma go zaspokoić i dać satysfakcję. Nawet szczególnie się przy tym nie stara, nie musi, bo i po co? Rzadko zdarza się, by sięgał po coś więcej niż płonące spojrzenie czy drapieżny uśmiech. Jego kusząca powierzchowność doprawiona paroma pochlebnymi uwagami z reguły wystarcza, tak jakby zdobywanie serc miał we krwi. Gdy jednak prostota nie zdaje egzaminu, potrafi być tak ułożony i szarmancki, jak nie mógłby być żaden wymarzony facet. Gdyby chciał, mógłby wywrzeć piorunujące wrażenie na najbardziej wymagających rodzicach, czego już raz w życiu dowiódł, tylko po to by udowodnić, że nie ma czegoś, czego nie mógłby mieć, jeśli tego właśnie zapragnie. Jeśli trzeba, jest również zdolny stworzyć iluzję miłości, która pęka niczym bańka "następnego dnia rano", gdy orientujesz się, że na poduszce obok pozostał po nim jedynie ten pociągający zapach. Z reguły bywa jednak dupkiem i oportunistą, bo tak jest prościej. Zacięty, nieustępliwy, apodyktyczny. Ślepo podążający za impulsem sadysta. Podnieca go ból, niezależnie od tego czy zostanie zadany jemu, czy też przez niego, przemoc natomiast nierzadko służy mu za rozrywkę. Cierpienie? Cool, najlepiej w zestawie z frytkami. Mógłby być Mrocznym, z którym często bywa utożsamiany - pożąda i nienawidzi. Na szczęście nie jest - troszczy się i dba. Anielska Runa chroni go przed zatraceniem i nie pozwala opowiedzieć się za złem, które niechybnie by wybrał, gdyby nie był Nephilim. Zdolność do przeżywania głębszych uczuć, choć skrzętnie przez niego tłamszona i kryta, wyłazi na wierzch w obecności Seta i Diany. Crow mimo głębokiej, braterskiej więzi jaka łączy go z jego parabatai i uczuć jakie zaczynają się w nim żarzyć wobec pięknej Francuzki nadal zdaje sobie sprawę, że im więcej czujesz, tym łatwiejszym jesteś celem. Wie też, że właśnie oni stanowią jego jedyne słabe punkty - innych dotychczas nikomu nie dane było poznać, bo Nathaniel całkiem zręcznie ubiera się w kreację ideału, tym samym nie dopuszczając absolutnie nikogo do swoich słabości i wad - łącznie z samym sobą. Nie istnieją dla niego, zatem nie istnieją też dla wroga. Ponadto cechuje go niesamowita pewność siebie i cholernie rozrośnięte ego. Jest dumny, zbyt dumny, wręcz całym sobą działa Ci na nerwy do tego stopnia, że nabierasz ochoty by na dzień dobry przypierdolić mu w tę pogardliwie uśmiechniętą gębę. Nie wie co to umiar, chętnie popada ze skrajności w skrajność. Z używką za pan brat - od seksu począwszy i na alkoholu kończąc. Warto napomknąć, że jest cierpliwy, kiedy mu się chce, bo jaki byłby z niego złodziej, gdyby nie potrafił czekać na odpowiedni moment? Częściej jednak daje się ponieść, lubi to, ten brak kontroli. Zdarza się, że doprowadzony do ostateczności dosłownie wybucha, jest wtedy nieposkromiony w swoim gniewie i agresji, nie do powstrzymania w amoku. Targają nim wtedy emocje tak silne, że zwykle potem nie pamięta, co tak właściwie zrobił i dlaczego. Do tej pory szewska pasja ogarnęła go zaledwie parę razy, można by je zliczyć na palcach jednej ręki, bowiem stara trzymać się w ryzach. Nie lubi żałować, bo będąc w połowie aniołem jest do tego zdolny, nawet jeśli Ty nigdy tego w nim nie dostrzeżesz. Czasem twierdzi, że anielskie pochodzenie jest dla niego udręką, że sumienie go krępuje, pozwala sobie myśleć, że Nocni Łowcy nie powinni posiadać sumienia - jak łatwe byłoby wtedy życie! Wizja końca tudzież cierpienia nie budzą w nim niepokoju. Jego jedyna fobia, to fobia... Przed starzeniem się. Nie wyobraża sobie siebie, starego i niedołężnego, uzależnionego od innych. To jedyna rzecz jakiej się obawia, bo jest odporny na ból i przygotowany na śmierć, dlatego bierze od życia garściami, by patrząc w czarną otchłań móc szczerze powiedzieć: "Kurwa, było zajebiście." Niektórzy mówią, że jego odwaga zakrawa o głupotę, ale puszcza to mimo uszu, tak jak wszystko co jest niewarte uwagi. Drapieżny i zezwierzęcony. Zepsuty do szpiku kości, chory w najgorszym możliwym tego słowa znaczeniu. Sam zatarł sobie prawidłowy podział między dobrem a złem, nie tracąc przy tym jednak zdolności klarownego myślenia, co czyni go szalenie niebezpiecznym. Co ciekawe, dobra strona odzywa się w nim tylko w momentach absolutnie krytycznych, pozwalając złej wieść prym na łamach jego jestestwa. Nazywany przez to "Bożą Pomyłką", mieści w sobie dwa wrogie obozy, które nieustannie toczą bój o jego duszę. Szala zwycięstwa przechyla się od czasu do czasu w stronę dobra, dzięki czemu nawet ten drań może być łagodny, spokojny i przepełniony bezwarunkowym ciepłem. Nie wierzysz, co nie? On jeszcze parę miesięcy temu też by nie uwierzył. Można również powiedzieć o nim niemal wszystko, ale nie się zarzuci mu słów bez pokrycia. Nate zawsze dotrzymuje obietnic - może dlatego tak rzadko je składa... Dominuje. Zawsze. A jeśli nie to zdominuje, nie ważne w jaki sposób. Najczęściej używa do tego po prostu brutalnej siły. Łącznie z potrzebą dominacji idzie również odpowiedzialność za innych, ale tylko okazjonalnie, zatem zaskoczeniem jest, gdy zdecyduje się zrobić coś dla czyjegoś dobra. Niektórzy mu mówią, że mógłby być dobrym przywódcą, on natomiast odpiera to salwą śmiechu, doskonale wiedząc że nawet jeśli na jego działaniach skorzysta ogół, zawsze chodzi o jego interes. Mniejszy, lub większy...

Ty to wszystko widzisz i wydaje Ci się, że go znasz, hahahaha. Nie matrw się. Crow za każdym razem udowodni Ci, że tak naprawdę w ogóle go nie znasz, bo to on z zamysłem serwuje Ci kolejne, skrzętnie dobrane pozory, pokazuje się w różnych maskach i zależnie od tego z kim przebywa może być łajdakiem, bohaterem, a nawet idiotą. Ten stan rzeczy utrzymuje się od tak dawna, że sam już nie wie kim rzeczywiście jest. Sam ledwie za sobą nadąża.

Free Image Hosting at FunkyIMG.com Free Image Hosting at FunkyIMG.com
♦♦♦  A p a r y c j a  ♦♦♦
♦♦♦  S p e c j a l n o ś c i ♦♦♦
♦♦♦ P o w i ą z a n i a ♦♦♦
♦♦♦  S a m o c h ó d ♦♦♦
                                                                                                                                                                                                                                 
Ale się naczekaliście, co? xD Ciekawe czy ktoś powstrzymał się od podglądania.
No to cześć! Z wielkim poślizgiem...

niedziela, 28 lutego 2016

...Burn everything you love... Then burn the ashes.


Dainiris Aurora Blackedge
Mrok, który nagle zewsząd Cię otacza wydaje się nieprzenikniony i dziwnie piękny. Jest w nim coś dzikiego; niezaprzeczalnie groźnego i fascynującego zarazem. Powoli ogarnia Cię jednak błogi spokój, a do Twoich uszu dociera jedynie bicie Twojego serca, które niczym trzepot skrzydeł przerywa przytłaczającą ciszę. Opadasz na dno, na wargach wciąż czując metaliczny posmak krwi z chłodnego kielicha i poddajesz się, gdy zaczyna krążyć w Twoich własnych żyłach. Nie ma już odwrotu; wyraziłaś zgodę i przysięgałaś na anioła, w przeciwnym razie byłabyś już martwa. Dokonałaś wyboru, wybrałaś życie i zamierzałaś o nie walczyć zgodnie z własną naturą. Nagle w Twojej głowie rozbrzmiewa echo przysięgi; słyszysz słowa, powtarzane raz za razem coraz głośniej; przybierające na sile. Nie możesz się ruszać, nie możesz unieść dłoni i zakryć uszu, by od nich uciec. Leżysz nieruchomo, gdy słowa milkną i zamykasz oczy, gdy powoli wilgotnieją. Wszystko jest na swoim miejscu, wiesz o tym. Twoje plecy wyginają się w idealny łuk, targane gwałtownym spazmem. Otwierasz oczy i wszystko wraca. Wciągasz zbawienny tlen haustami, kiedy oślepia Cię błękitny płomień. Czujesz... Czujesz pod sobą zimną, kamienną posadzkę. Przede wszystkim jednak czujesz ostry ból; zupełnie jakby Twoją skórę przypalano żywym ogniem. Wiesz co to oznacza, wiesz, że właśnie zostałaś uratowana, że odzyskałaś życie. Słyszysz oklaski, jednak nie masz sił obrócić głowy. Opadasz na twardą podłogę, a runy powoli gasną. Od tej chwili Twoje życie nabiera tempa, ponieważ jesteś jedną z nich. Jesteś Nocnym Łowcą, jesteś cholernym Nefilim...



Kiedy na nią spoglądasz pierwszym co dostrzegasz są oczy. Granat burzy tak ciemny, że niemal czarny przyciąga Twój wzrok zdradliwą obietnicą uwagi. Chcesz być obiektem ich zainteresowania, przekonać się jaki tak naprawdę skrywają odcień. Niestety, ułamek sekundy jest zbyt krótki, by dostrzec w nich choćby błysk własnego odbicia. Spoglądasz więc szerzej. Jasna skóra, uniesiony w bladym uśmieszku kącik wyraźnie zarysowanych ust i lekko zadarty nosek naznaczony kilkoma ledwo dostrzegalnymi piegami idealnie komponują się z prostymi rysami twarzy, które z kolei okalają ciemnobrązowe pukle długich, pofalowanych włosów. To za mało, poszerzasz więc horyzont i przenosisz wzrok na jej ramiona, a następnie na resztę ciała. Nie jest wysoka, może mieć góra 166 centymetrów wzrostu, jednak proporcjonalna budowa nie czyni z tego faktu żadnego mankamentu. Błądzisz spojrzeniem od jej powabnego biustu w rozmiarze 85B, przez ładnie wciętą kibić aż do idealnie zaokrąglonych bioder, gdzie na moment zatrzymujesz źrenice. Uśmiechasz się i pożerasz wzrokiem ponętne pośladki; które są na tyle zarysowane, by nie czynić jej płaską i na tyle zgrabne, aby nie odstawać szpecąco. Schodzisz niżej, omiatając spojrzeniem mocne, wyćwiczone nogi i wracasz ponownie do twarzy. Nie może mieć więcej niż dwadzieścia cztery lata; porusza się pewnie, hipnotyzując nieznacznym kołysaniem bioder, a w jej chodzie jest coś... zwierzęcego. Stawia lekko krok za krokiem, uginając sprężyście kolana. Unosi dumnie głowę, jakoby dzierżąc na niej koronę, jednak nie spogląda na Ciebie z góry. Przez moment wasze spojrzenia się spotykają i masz wrażenie, że jej wzrok przenika Cię nie wskroś i po plecach przechodzi Ci dreszcz na samą myśl, że mogłaby czytać Ci w myślach. Ona patrzy jednak z chłodnych, nienachalnym zainteresowaniem, przekrzywiając delikatnie głowę w iście zwierzęcym geście, jednocześnie pochylając ją nieznacznie ku dołowi. Milczy, a po chwili prostuje się i odchodzi, skinąwszy Ci wcześniej na pożegnanie tak lekko, że mogło Ci się tylko wydawać. Odprowadzasz ją spojrzeniem, zachodząc w głowę co takiego z Ciebie wyczytała. Gdybyś miał z marszu porównać ją z jakimś zwierzęciem, bez wahania wybrałbyś wilka. Było w niej coś niepokojącego; począwszy od dzikiego błysku w oczach, na specyficznym chodzie kończąc. Miała w sobie coś fascynującego, zupełnie jakby była ciszą przed burzą... Niosła ze sobą pozorny spokój, jednak dało się odnieść wrażenie, że w każdej chwili gotowa była doskoczyć do Ciebie i rozszarpać Ci gardło, gdybyś tylko wykonał jakiś gwałtowniejszy, niesprecyzowany ruch.



Elementarnie
Urodzona trzynastego lutego jako przyziemna ze wzrokiem ▪ Dorastała w rodzinie służącej nocnym łowcom od pokoleń bardziej jako straż przyboczna ▪ Od dziecka szkolona na wojowniczkę ▪ 24 lata ▪ Jako jedyna przeżyła masakrę w instytucie w Vancouver ▪ przemieniona w nocnego łowcę w wieku SIEDEMNASTU lat za zgodą i aprobatą clave ▪ uratowana spod zgliszczy starego instytutu przez FREDERICK'A BELL'A ▪ Kanadyjka ▪  jak na nefilim przystało świetnie posługuje się bronią białą ▪ Za zasługi dla społeczności łowców otrzymała po wstąpieniu własny miecz ▪ LUBI posługiwać się bronią palną ▪  Uwielbia zwierzęta ▪ przerzucana z miasta do miasta ▪ w instytucie w Los angeles od TRZECH LAT ▪ wynajmuje własne mieszkanie w tajemnicy przed clave ▪ dorabia jako SĄDOWY ŁOWCA GŁÓW  ▪ W instytucie w vancouver umarł jej ukochany ▪ przygarnęła Suriela ze schroniska CZTERY lata temu, aby nie być sama jak palec ▪ Potrafi tańczyć ▪ Nie znosi kłamstwa ▪ Zawsze ma przy sobie sztylet, który otrzymała na urodziny od ukochanego (nocnego łowcy) ▪ Nie ma prawa jazdy ▪ bez runy języków zna trzy poza angielskim: hiszpański, polski i rosyjski ▪ Ma kilka tatuaży w tym skrzydła na obu przedramionach ▪ Jest uzależniona od adrenaliny ▪ całkiem nieźle klnie w języku demonów ▪  bywa szczera do bólu ▪ Nie znosi wyraźnej zarozumiałości ▪ trzeba ją poznać, nie można jej oceniać po okładce ▪  nyktofilia ▪ jej stela jest czarna ▪ uwielbia smoki, wilki i tygrysy ▪ nie znosi złota, woli srebro ▪ nie rozstaje się ze swoim naszyjnikiem ▪ uwielbia czytać ▪ jej porą dnia zdecydowanie jest noc ▪ nie potrafi śpiewać ▪ talent plastyczny i literacki ▪  20% angel, 80% devil ▪ kickboxing ▪ mocne sierpowe ▪ zadziora ▪ szpieg, pies na posyłki i wojownik clave w jednym ▪ jej obecnym zadaniem jest rozpracowanie grupy mrocznych pod dowództwem sam ▪ ma podrabiane prawko ▪ niedawno nabyła camaro ss rocznik 1969 ▪ zadaje się z podziemnymi

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
To by było na tyle... Dainiris miała być pozytywna i mam nadzieję, że tak wyszła. Jeśli ni - krzyczcie. Zapraszam do wątków, których ilość będzie ograniczona (chcę uniknąć sytuacji, gdzie będę do tyłu z milionem odpisów). xD 13323341 - wiecie co robić.

środa, 24 lutego 2016

You look sexy when you want to kill me

Przyznaj się!
Co pierwsze pomyślałaś?
Ciacho? 
Na Anioła, jaki Ty masz słaby gust! 
Do siebie i swojego wyglądu ma cholernie duży dystans. Nie przywiązuje do niego prawie żadnej wagi, choć to nie znaczy, że nie ma w sobie ani krztyny męskiego uroku. Zawsze wygląda tak, jakby dopiero co wstał z łóżka; zmierzwione włosy, zamglony wzrok i ubranie pogięte lekko w artystycznym nieładzie. We wszystkich kieszeniach ma poupychane broń, a ze skórzaną kurtką praktycznie się nie rozstaje. W jadowicie zielonych oczach czai się zobojętnienie na cały świat, jakby nie obchodziło go nic, oprócz własnej dupy. 
Pieprz się! 
Chciałabyś, maleńka.
Wydaje się miły i sympatyczny, aż chce się podejść i zagadać.
OSTRZEŻENIE! POZNAJESZ NA WŁASNE RYZYKO! 
Zastanów się dwa razy, a jeśli nadal chcesz się z nim zadawać, to idź do psychiatry! Najprawdopodobniej cierpisz na jakąś chorobę masochistyczną. Jedynym językiem jakim się posługuje jest sarkazm. Nie zna innej metody wyrażania swoich myśli i jakoś nie pali się do tego, by poznać. Z natury mało rozmowny i od najmłodszych lat obojętny na cierpienie innych. Łowcą jest tylko z konieczności, lecz własnego tyłka narażać nie będzie jeśli nie zostanie do tego zmuszony. Choć jest możliwość zdjęcia run, temu egoiście za bardzo odpowiada wygodne życie w Instytucie. Bardzo nie lubi, gdy ktoś wchodzi z butami w jego życie, choć z drugiej strony popiera zmiany. Nie ugania się za kobietami, co dziwi wszystkich tych, którzy go nie znają. Poznawanie kobiet jest ryzykowne ze względu na ich przebiegłość i możliwość zostania przez jakąś uwiązanym, a tego przecież by nie zniósł. 
A Miłość?
Powiedz, a w krasnoludki też wierzysz? 
Na teorii o istnieniu miłości opiera się cała jego historia. Praktycznie całe życie spędził w Idrisie w Akademii, ucząc się jak być dobrym Łowcą, lecz w ostatnim roku, gdy miał siedemnaście lat coś, a raczej ktoś wywrócił jego życie do góry nogami. To właśnie wtedy tak naprawdę i całkowicie zamknął się na świat i na kobiety. Poprosił Clave o przeniesienie go, chociaż na kilka miesięcy gdzieś daleko, a jako powód podał cele edukacyjne. To wystarczyło i właśnie na te kilka miesięcy trafił do Nowego Yorku, a potem na wyspę Wrangla, również w tych samym celu. Tam spędził dwa lata, a potem zapadł się pod ziemię. 
To może powiesz w końcu coś o sobie?
Spierdalaj...
Connor Midnight, bo tak go nazywają, urodził się jako Nocny Łowca i tak go wychowano. Po tej przeklętej ziemi pełza już jakieś dobre 26 lat z haczykiem i nie wygląda na to, by w najbliższym czasie miał zamiar wybrać się na drugą stronę. Nie lubi ograniczeń, więc oczywiście preferuje wolność i to w najczystszej postaci. Maskę obojętności jest w stanie zrzucić tylko, gdy uważa to za konieczne. Nie znosi patrzeć na ludzką nieporadność, nawet jeśli to nie ich wina. Jeśli sam zachce, potrafi być pomocny i (może) mniej egoistyczny. Nie pamięta niczego co działo się z nim przez ostatnie pięć lat, a nawet niektórych wcześniejszych aspektów życia. Może to być jeden dzień lub konkretna osoba. Miewa koszmary, z których również nic nie pamięta. Często można spotkać go jak włóczy się nocą po Instytucie lub po prostu o 2 w nocy trenuje. 

Pamięci, Myśli, Wytrzymałości, Bezdźwięczności
***
Kontakt ten sam co u Crysi i reszty.
Fc: Jonathan Huebl
Pewnie będę często coś dopisywać xD
Także, poznajcie Connora, którego mam nadzieję znienawidzicie, a nie tak jak Blake'a xD

wtorek, 17 listopada 2015

"To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące."

Jeremy Collins

(...) żyjemy pod ogromna presją, a dookoła nas roi się od pokus. Bardzo łatwi zatracić się we własnym świecie, naprawdę łatwo. Trzeba o tym zawsze pamiętać, bo zawsze znajdą się oportuniści, którzy mogą wmówić ci różne rzeczy.
18 Lat | Nocny Łowca | Wolny | Hart, Anielska Runa, Runa Języków | Parabatai: - 

CHARAKTER
"Nie oce­niaj książki po kil­ku kar­tkach ani 
człowieka po wyb­ra­nych cechach charakteru."

Normalny, ale jednak wyjątkowy chłopak. Jest realistą i zawsze przed zrobieniem czegoś musi przemyśleć to dwa razy. Jednak podczas walki nie zawsze ma na to czas i dlatego może wydawać się że działa zbyt pochopnie. Jest aktywny i każdą wolną chwilę potrafi spędzić na treningu. Bywa pyskaty wobec dorosłych gdyż nie zawsze się z nimi zgadza. Jeremy jest na swój sposób ciekawski. Chłopak w głębi serca jest czuły oraz romantyczny jednak nie zbyt lubi to pokazywać. W swoim życiu miał parę dziewczyn i dlatego jest uważany za kochliwego. Gdy wyłączy się to zazwyczaj trzeba mu coś parę razy powtórzyć zanim to zrozumie. Jest odważny oraz silny. Gdy potrzebuje jakiś informacji to jest podstępny i podejrzliwy. Niedawno nauczył się być uczciwy w stosunku do kobiet. Nigdy do tej pory nie zdarzyło mu się być tak naprawdę zakochanym tylko był zauroczony. 

WYGLĄD

 "Człowiek oce­nia po wyglądzie.
 I za nic idiocie nie wytłumaczysz, 
że ważniej­szy jest charakter. "

Jest przystojnym chłopakiem. Jest wysoki - 175 cm oraz dobrze zbudowany. Jego włosy są ciemnego koloru, a oczy brązowe. Jest szczupły oraz wysportowany. Jeremy to schludny chłopak. Ma jasna karnację. Jego twarz jest owalna, a włosy lekko kręcone przy końcach. Jego usta są duże. Chłopak ma dołek w brodzie. 

ZAINTERESOWANIA 
- Lubi biegać oraz uprawiać różne sporty.
- Uwielbia sztuki walki.
- Rysowanie.
-

CIEKAWOSTKI 
|| Uwielbia walki na miecze. ||  Lubi spory i aktywność fizyczną. || Lubi dziewczyny na jeden raz. || Nigdy na prawdę nie był zakochany. || Urodził się we Włoszech. || Pierwszą osobą którą poznał w Instytucie była Crystal. || Znakiem zodiaku Jeremy'ego jest Wodnik. || Jego drugie imię to Bellemy. || Lubi gotować. ||  Mówi w cztetech językach:  po angielsku, po włosku, po francusku, po hiszpańsku. || Nie lubi alkoholu. || Umie grać na gitarze i pianinie. || Lubi tańczyć. || Lubi ubierać się w ciemne ubrania. || Skrót jego imienia to "Jer". || Lubił spędzać noce z kobietami jednak jeszcze jest prawiczkiem. || Opuścił dom w wieku 10 lat gdyż jego rodzice zmarli. || Lubi rysować.

POWIĄZANIA | HISTORIA

_____________________________________________________
Kontakt: 50200262
Twarz: Steven R. McQueen

niedziela, 8 listopada 2015

To hurt is as human as to breathe.


Rosalie Redbird
Rose ~ Nefilim ~ 18 lat ~ Wolna
Runy: Hart, Obrotność, Myśl, Języków, Parabatai 


Ciemne włosy, niedawno obcięte do linii szczęki. Brązowe, sarnie oczy w kształcie migdałów. Bezlitosne, twarde spojrzenie wkurwionego skrzata. Ładne usteczka, z których często uciekają brzydkie słowa. 165 cm wzrostu niepohamowanego wojownika. Szczupła, ale wysportowana. Nie za bardzo przejmuje się swoim wyglądem, w końcu liczy się piękno wewnętrzne. Skórzana kurtka, rękawiczki motocyklowe, moro, ciężkie buty i podarte spodnie. Industrial i tragus w jednym uchu, helix i upper lobe w drugim. Słodziutki, zadziorny uśmiech. Wiecznie zimne dłonie. Wiecznie zimne serce.Od dziecka lepiej dogadywała się z przedstawicielami płci brzydkiej. Znienawidzona przez brata (?). Maleńka skaza w postaci klaustrofobii.  Bywa, że kopnie ją wena, wtedy pisze opowiadania. Imprezowiczka (albo po prostu lubi się napić). Biblioteka wierną przyjaciółką. Nigdy nie była zakochana - po co? Ten proces jest zbędny. Uwielbia mandarynki, czekoladę z karmelem, szarlotkę i dobry sen. Ciężkie treningi od maleńkości. Ulubiona broń? Spytaj, jeśli masz odwagę. Płacze tylko w samotności, śmieje się tylko przy innych. Słaba głowa. Umie jeździć na motorze. Wkurzająca gaduła. Charyzmatyczny wulkan energii. Zabawna dusza, choć z tym bywa różnie. Sarkastyczna i szczera, ale wie, kiedy przestać. Pokręcona (pozytywnie, naprawdę). Ambitna, a przy tym wytrwała w dążeniu do celu. Niecierpliwa jak cholera. Inteligenta, choć roztrzepana, kiedy nie potrzeba. Nieufna. Odważna - jak każda prawdziwa Nefilim. Odpowiedzialna (zdarza się). Lojalna, dla tych, którzy na to zasłużą. Pewna siebie tylko z wierzchu. Kreatywna altruistka. Uparta Zosia Samosia.



_____________________________________________________
Kontakt: Ten sam, co u Blue & reszty
KP w budowie
FC: Chloe Bennet

niedziela, 14 czerwca 2015

Do you need me? Do you think I am pretty?



Noah Cornflower
♂
10.10.1997
Nocny Łowca

| Wpadka | Matka zmarła przy porodzie | Ojciec całe życie obwiniał go i karał za jej śmierć. | W wieku 11 lat trafił pod opiekę wuja | Dopiero co przeprowadził się do Instytutu. | Nigdy nie zaznał miłości. | Jedyną pamiątką po matce jest mała, pluszowa żyrafa - jego jedyny i najlepszy przyjaciel | #with my bff | Koty | Nie lubi wilkołaków, tak jak i innych psów. | Jedyną rasą psów jaką lubi są husky, wręcz ma na ich punkcie świra. | Wampiry toleruje jedynie z kołkiem w piersi | Ice Bucket Challenge | Gra na seksofonie | Umie też coś zagrać na pianinie, fortepianie, gitarze, harmonijce | Okay. | Dobrze zna LA | Czyta dużo książek | Śpiewa | Outsider | Nie toleruje religii muzułmańskiej i pastafarianizmu | Nie jest rasistą, ale asfalt ma swoje miejsce | Nie powie tego słowa na "G", bo mu się z gównem kojarzy. (geeeejjeeeee) | Żyje w swoim własnym wyimaginowanym świecie | Żyje pod kopułą swoich myśli i uczuć | Odtrąca świat zewnętrzny | Pomimo wszystko, nigdy nie zostawi damy samej w opresji |  Zryty psychicznie przez dzieciństwo | Bardzo trudno do niego dotrzeć i przebić się przez jego bariery ochronne | Wbrew pozorom łatwo go zranić | Codziennie zakłada maskę | Zagubiony | Przestraszony | Introweryk | Zostaw moje stopy! *fetysz* | uuuuuu | Lubi mąkę, zwłaszcza ziemniaczaną. Taka przyjemnie śliska w dotyku, mrau. | Lubi jabłka | Deal with it | Nie jest z cukru. | Nie może mieć kota, bo koty liżą masło. Masłolizacze. | Nie lubi świąt. Żadnych. | Nie lubi tłumów ludzi | Zawsze trzyma się z boku. | Zdarzają mu się imprezy, z których niewiele co pamięta | Jego orientacja w terenie ogłasza error 404, kiedy znajduje się w lesie | What? | Jego ulubiona poza to podpieranie ściany z rękami założonymi na piersi. | Uwielbia mitologie grecką | Jeśli miałby być herosem, chciałby być synem Aresa | Klaustrofobia | Małpka kochana, małpka chce banana. | Chaber | Lemoniada | Nałogowo wpieprza landrynki | Jeśli ma dziewczynę, to nie dłużej niż na jedną noc. dot. dot. dot. | Nie ma nic do trójkącików. | Flirciarz | Jedynak. | Zbiera na motor | Z górki na pazurki | Często siedzi na dachu, ale nikt o tym nie wie. | Kilka razy był w palarni opium. | Od czasu do czasu Bierze jakieś narkotyki, żeby zapomnieć o prawdziwym świecie | Nic go nie obchodzi | Arogancki | Sarkastyczny | Samolubny | Pyskacz | Mordercze spojrzenie | Często docina pod nosem | Zawsze musi wygrać | Zaufaj mi, jestem inżynierem. | Hahahahha, nie. | Aramis? | *wzdych* | Nie umie gotować | Samotnik | Ryzykant | Pesymisto-realista | Nie boi się śmierci | Wręcz czeka na śmierć | Chce umrzeć | Nienawidzi świata, nienawidzi siebie | Nie tnie się, ale jeśli nikt go do tego nie zmusi, to sam sobie iratze nie narysuje | Kiedy odczuwa ból fizyczny, choć trochę przyćmiewa on ten psychiczny | #pain | Nieszczęśliwy | Koszmary w nocy | Czasem brakuje mu trochę ciepła, ale przecież nikomu się do tego nie przyzna. | W głębi jest totalnie innym człowiekiem | Krystaliczne, błękitne oczy, mieniące się jak letnie, przejrzyste niebo | Złote loki, zawsze w nieładzie | Kwadratowa szczęka, wyraźnie zarysowana | 199 cm  | Mienśnie | Usta stworzone do całowania | PERFEKCYJNY | 

 Jakieś pytania jeszcze?


~*~
FC: Daniel Sharman 
 kontakt ten sam co u Aramisa 
P.S. Nigdy nie piszcie KP, siedząc z Delą, kiedy jest już po północy.

poniedziałek, 18 maja 2015

I'm coming home


Lilianne ***
'Lily'
urodzona ok. roku 1990 
Nocna Łowczyni
 wolna


Charakter:
| Pełna sprzeczności | Silna | Niezależna | Potrafi świetnie sama o siebie zadbać | Lubi adrenalinę | Porywcza | Pakuje się zawsze w największe kłopoty | Zawsze dąży do wyznaczonego celu | Trudno ją do czegoś zrazić | Odważna | Lubi rozrywkę | Dusza towarzystwa | Opiekuńcza | Troszczy się o bliskich | Bywa nieznośna | Ambitna | Zawsze musi mieć rację, robi wszystko by przekonać do tego wszystkich | Pewna siebie | Lubi być w centrum zainteresowania | Ma tendencję do samozadręczania się | Obwiniania siebie za wszystko | Optymistka | Chętna do niesienia pomocy | Zdecydowanie jest zwierzęciem stadnym | Bezinteresowna |


Historia:
Najstarsze jej wspomnienie sięga pewnej gwiaździstej nocy. Leżała w kałuży krwi, a nad nią pochylała się kobieta. Przeżyła tylko dzięki tej pewnej, jak się później okazało, czarownicy zwanej Lexą. Miała wtedy 14 zaledwie lat. Tego wieczoru straciła wszystko, bo straciła pamięć, wszystkie wspomnienia. Pamiętała tylko mniej więcej kim jest, jak się nazywa i kiedy się urodziła.

Od tego czasu żyła razem z Lexą. Początkowo, kiedy Lily była mała, Lexa była dla niej prawie jak matka, ale z wiekiem stały się bardziej przyjaciółkami. W swoim życiu miała zaszczyt dobrze poznać również Delsina. Do Los Angeles trafiły poszukując tego oto szalonego czarownika.

Wygląd:
| 177 cm | Szczupła | 57 kg | Blond włosy | Niebiesko-szare oczy |


Ciekawostki:
♦ Perfekcyjna pani domu. W jej mieszkaniu nie znajdziesz ani drobinki kurzu, wszystko jest ułożone równiutko, pod linijkę.
♦ Kocha książki
♦ Fascynuje się sztuką, ale na tyle żeby ją oglądać, nie zagłębia się w jej zasady czy historię
♦ Ulubiony kolor to niebieski
♦ Lubi wodę i wszelkie sporty wodne, w szczególności pływanie
♦ Zawsze chciała mieć kota
♦ Panicznie boi się lunaparków, a szczególnie klaunów.
♦ Woli spędzać czas wśród ludzi. Czasem jednak potrzebuje chwili samotności, a najczęściej wtedy poszukuje towarzystwa w książkach. Dzieje się tak, bo nie jest pewna czy dałaby radę wytrzymać sama ze swoimi myślami
♦ Straciła pamięć w wieku 14 lat 
♦ Koło prawego nadgarstka ma małą bliznę, zadziwiająco podobną do śladu zębów. 

***
Kontakt ten sam co u Aramisa
FC: Riley Voelkel
KP pisane na szybko. Kiedyś może poprawię.