sobota, 16 maja 2015

We were never welcome here

At all. 
No.


SEBASTIAN MOORE
17.01.1998 —— BASH —— Przyziemny ze Wzrokiem —— Chłopak Evangeline Crane i najlepszy przyjaciel Astrid Hood —— Uczeń Loyola High School —— Członek drużyny pływackiej —— Ścisłowiec —— Gitarzysta w szkolnym zespole —— Pomoc techniczna na zajęciach teatralnych —— Mistrz biologii, chemii i fizyki —— Przyszły lekarz —— Dorywczo pracuje w salonie komputerowym —— 





&|Wygląd|&
Klasyczne okulary najczęściej spoczywają na jego nosie i skrywają oczy w kolorze mlecznej czekolady, ale zdarza mu się też zakładać soczewki kontaktowe. Jego wada wzroku jest na tyle duża, aby rzecz stała się jego oczkiem w głowie. Dosłownie. Bez szkieł obraz jest rozmazany, a Bash rozpoznaje tylko kolory i sylwetki. Zwłaszcza, gdy ma treningi pływackie, musi obejść się bez obu przedmiotów, aby przez cały dzień nie doskwierało mu szczypanie chloru w oku. Czy jest atrakcyjny? Sam by siebie tak nie nazwał, ale niektóre dziewczyny puszczają do niego oko, albo chichoczą za jego plecami, jakby bały powiedzieć mu się tego wprost. W końcu kto chce rozmawiać ze szkolnym kujonem, który jednocześnie gra w kapeli, więc jest jedną wielką niewiadomą? Wiecznie zmierzwione, ciemne włosy przycina z przyzwyczajenia, aby nie były za długie. Nie jest zbyt dobrze zbudowany, ale ma swoje 185 cm wzrostu. Woli przesiadywać w pokoju i robić coś twórczego, niż ganiać jak pies za piłką. Nikt do niego nie podaje podczas gry, ale i tak się stara, co zostaje mu wypominanie, podczas częstych kłótni w szatni, po których zwykle ląduje u pielęgniarki. Jakieś mięśnie ma, aby klatka piersiowa mu się nie zapadła. Delikatnie zarysowany kaloryfer zawdzięcza porannym ćwiczeniom, a dobrze odżywiony organizm rodzicom, którzy oboje są lekarzami. Trenował szermierkę, ale uznał, że to nie dla niego. Wiedza mu jednak została i na każdym kroku się przydaje.


&|Charakter|&
Jego usposobienie można porównać do morza. Jest raczej spokojny, opanowany i stateczny, ale gdy ktoś pociągnie odpowiednią "strunę", jego fale stają się wzburzone. Wtedy jego zły nastrój przejawia się częstym wybijaniem rytmu o cokolwiek lub donośne wzdychanie. Ogółem jest tym "wzorowym typem chrześcijanina". Zawsze gotowy do udzielenia pomocy, rady czy okazania wsparcia. Broni słabszych, a winę bierze na siebie, nawet jeśli nie brał w tym czymś udziału. Stokrotnie obronił Astrę przed wyrzuceniem ze szkoły. Przecież jest ‘pupilkiem’ nauczycieli i taki ‘dobry’ chłopiec jak on, nie uciekłby ze szkoły bez konkretnego powodu. Nie wstydzi się łez i uczy się na własnych błędach, których potrafi narobić całkiem sporo. ,,Nie myli się ten, co nic nie robi" Nienawidzi bezczynności i nudy. Musi cały czas coś robić, albo mieć jakiś cel. Obrania się sarkazmem i swoim poczuciem humoru. Skrywa swoje uczucia za kolejnymi maskami, a dobrze znają go tylko nieliczni. W końcu to, że nauka mu idzie, nie oznacza, że jest stu procentowym kujonem. Nie zapomina. Nigdy. Może wybaczyć, ale będzie pamiętał twój błąd do końca życia. W najmniej oczekiwanym momencie zawita w twoich drzwiach i upomni się o oddanie przysługi, którą kiedyś mu obiecałeś, ale wyleciało ci to z głowy. Zacięty i zdeterminowany w osiąganiu swojego celu. Nikt nie wybije mu niczego z głowy, jeśli się zaweźmie. Stara się lubić wszystkich, ale niektórym "źle z oczu patrzy".



&|Rodzina|&
Thomas Moore – Chirurg
Kaylee Moore – Wykładowca na uczelni medycznej
Madeleine "Maddy" Moore-Sheckenford – ciotka zajmująca się psychologią
Theodor Sheckenford – wuj, dentysta
Ted & Ed Sheckenford – bliźniaki, o 10 lat młodsze od Basha

&|Historia|&
Mieszkał w Los Angeles od urodzenia. Sam przesiadywał w domu, który wydawał mu się ogromny, bo rodzice co chwilę spędzali czas na uczelni, albo w szpitalu. Nie to, że go nie kochali. Wręcz przeciwnie. Okazywali mu miłość na każdym kroku i starali spędzać z nim jak najwięcej czasu. Bash zwykle przesiadywał u starszej pani, która była dla niego jak babcia, a na dodatek mieszkała obok. Przez drzewo, które prowadzi do jego pokoju, mógł się dostać do pokoju pani Marple. Raz gdy ją odwiedził, zobaczył jak śpi. Więcej się nie obudziła, a rodzice wyjaśnili mu, że zmarła. Dla siedmiolatka była to okropna trauma. Stał się bardziej zamknięty w sobie, a jego smutek pogłębiali szkolni rówieśnicy, którzy wyśmiewali się z jego nieśmiałości i okularów. Dwa lata po tym zdarzeniu do domu wprowadziła się Astrid. Przez przypadek weszła do jego pokoju i nawiązała się między nimi długotrwała przyjaźń. Gdy mu się przedstawiała, Bash przesłyszał się i usłyszał 'Astra', a to przezwisko już się przyjęło. Rozumieli się bez słów. Chodzili do tej samej szkoły, na podobne zajęcia dodatkowe i spędzali każdą wolną minutę razem. Można by powiedzieć, że rozjaśniła jego życie.




~*~

Kp z pewnością będzie się jeszcze zmieniać.
Kontakt ten sam co u Melissy, Kaia, Samanthy i Ashlyn
Chętna na wątki i powiązania, ale nie uświadamiajcie Basha za szybko o istnieniu nadnaturalnych istot c:
Cytaty z piosenki ,,Who We Are" - Imagine Dragons
Zatem, zaczynamy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz