shadowhunters
Wszystko skończyło się szczęśliwie. Demoniczny kielich został zniszczony, Mroczni Nocni Łowcy pokonani, a nowe porozumienia zawarte. Na świecie zapanował pokój, a wszyscy uradowani opuścili Idrys wracając do swoich Instytutów. Głos w Twojej głowie zaśmiał się. Najlepiej by było, gdyby Demony nie ruszały się ze swojego wymiaru i nie atakowały, biednych, głupich Przyziemnych. My, Nocni Łowcy, stworzeni przez Anioła Razjela, mamy brać na swoje barki ciężar tego świata, zapobiegając wszelkim konfliktom i wojnom. Ulepszeni runami i nafaszerowani treningami, walczymy z demonami i Podziemnymi.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wilkołak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wilkołak. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 grudnia 2018

I love those who can smile in trouble

Gdyby kózka nie skakała...
To i tak by umarła.
Noah Fitzgerald
Wilkołak - samotnik // Dwudziestopięcioletni irlandczyk z krwi i kości // Praktykujący niewierzący // Realista // Podróżnik // Przejezdny...prawdopodobnie // Amatorski, ale utalentowany fotograf // Były dziedzic fortuny // Koneser czarnego humoru // Dawniej aspirujący na instruktora wspinaczki // Niepoprawny flirciarz // Nałogowy palacz // Jego ulubionym ziołem bynajmniej nie jest oregano // Ma jednak na tyle rozumu, by nie sięgać po nic mocniejszego // Żonglerkę uważa za swój ukryty talent // Wiele osób chce zetrzeć mu z twarzy ten cholerny łobuzerski uśmiech // Lenistwo, arogancja, niecierpliwość i egoizm to tylko część jego zalet // Odczuwa irracjonalny lęk przed wszelkimi gryzoniami // Skonfiskowano jego prawo jazdy po tym jak w niekonwencjonakny sposób odwoził kolegę do domu // Ledwo ukończył szkołę średnią, nawet nie śniło mu się o tym, by iść na studia // Aktualnie wynajmuje kawalerkę w obskurnej kamienicy, gdzieś na obrzeżach miasta // Zaprzyjaźnił się z dresami z okolicy, co jakiś czas stawia im butelkę wódki // Od niedawna dorabia w jakimś pubie jako barman // Lubi alkohol, ale nie pije go zbyt dużo - i tak nie może się schlewać // Podobno nawet oddycha w irytujący sposób // Meksyk to jego druga ojczyzna // Ktoś mu kiedyś powiedział, że jest niewiarygodnie bezczelny, on usprawiedliwia to niewzruszoną szczerością // Co jakiś czas miewa ataki złości // Zwykle kontroluje swoją przemianę // Dokarmia bezdomne zwierzęta // Lubi pijawki, naprawdę // Zmienia dziewczyny jak rękawiczki...chłopaków zresztą też // W LA odwiedza swoją najlepszą przyjaciółkę i zarazem bratnią duszę

Relacje // Posty


Noah poszukuje owej bratniej duszy
Cytat w tytule - Leonardo Da Vinci
Wizerunek niezidentyfikowany
catharsis.illuminatis@gmail.com

środa, 15 listopada 2017

I still look good in black.


...bardzo łatwo jest stracić wszystko, co uważało się za dane na zawsze. Czasami wystarczy ułamek sekundy - krótka chwila między jednym mrugnięciem, a drugim - żeby wszystko co znasz roztrzaskało się w drobny mak; po prostu zniknęło. I od tego momentu nic już nie jest takie samo, masz wrażenie, że życie straciło sens; że każdy kolejny oddech przesycony jest gorzką, spopieloną przeszłością, której nie masz już szansy odzyskać. I wtedy zdajesz sobie sprawę jak ważne było to, co się posiadało, jednocześnie wiedząc, że jest już za późno i to boli. Cholernie. Jak ciągłe smaganie batem, jak zakażone zadrapanie od demonicznego pazura. Wpadasz w pułapkę, zarażasz się znieczulicą od tych wszystkich martwych marionetek, którymi tak gardziłaś i zaczynasz się zatracać, a kiedy już niemal dotykasz dna przychodzi upragnione katharsis... Ale to wcale niczego nie ułatwia. Zderzasz się z nową rzeczywistością i nie masz wyjścia - musisz się odnaleźć. Taryfa ulgowa dla egzystencjalnych rekonwalescentów już nie obowiązuje. Najwyższa pora. Witaj w nowym, wielkim świecie, maleńka.


Alyssa Feyra Venatoris
 
Trudno pogodzić się ze sobą, kiedy zmiany obejmują nie tylko otoczenie, ale też twoje wnętrze. Zaczęłam więc stwarzać pozory - słodką, zwodniczą kurtynę, za którą mogłam chować się, kiedy problemy zaczynały mnie przerastać, kiedy tylko traciłam nad sobą kontrolę. Doświadczenia zdobyte w szkole dla nocnych łowców przestały się na cokolwiek zdawać. Byłam sama; tylko ja i moja wewnętrzna bestia. Jedno ugryzienie zmieniło moje życie, sekunda nieuwagi poświęcona na mrugnięcie okazała się wystarczająco długa; okazała się zgubna. W mojej pamięci nadal widnieje kilka zatartych przez ból, niewyraźnych wspomnień i twarz, która wyłoniła się z ciemności i wyciągnęła mnie na brzeg. Twarz, której nie potrafię sobie przypomnieć. I z czasem przyzwyczaiłam się do nowego smaku ciepłej kawy o poranku, do drapania w gardle przy kolejnym zaciągnięciu się papierosowym dymem, którego przecież tak nie znoszę... Do ruchu bioder, jakby płynniejszego, towarzyszącego każdemu kolejnemu krokowi: dziwnie miększemu, zgrabniejszemu niż dotąd. Dostrzegasz to nawet Ty, otulasz spojrzeniem nowe, kruche ciało i mimowolnie unosisz kącik ust. Nie wiesz dlaczego, po prostu to robisz; ślepy na wszelkie sygnały ostrzegające, że coś jest nie tak. Jesteś tylko potencjalną ofiarą, a bicie Twojego serca rytmem, według którego świadomie się poruszam. Bo niby skąd możesz wiedzieć, prawda? Skąd możesz wiedzieć, że właśnie mijasz żywą, tykającą bombę.
 

[...] NIECH NIE ŚLUBUJE PRZEBRNĄĆ PRZEZ CIEMNOŚCI NOCY,
KTO NIE WIDZIAŁ JESZCZE ZMROKU.
LAT 26, URODZONA PIERWSZEGO LUTEGO, BYŁA NOCNA ŁOWCZYNI UGRYZIONA PRZEZ WILKOŁAKA, KTÓREJ SERCA JAK DOTĄD NIKOMU NIE UDAŁO SIĘ PODBIĆ. NADAL NIEZBYT PANUJĄCA NAD WŁASNYMI PRZEMIANAMI, OSZOŁOMIONA I AGRESYWNA W WILCZEJ POSTACI. OD CZASU WSTĄPIENIA DO ŁOWCÓW NIE UTRZYMUJĄCA KONTAKTU Z PRZYZIEMNĄ RODZINĄ, KTÓRA ADOPTOWAŁA JĄ, KIEDY BYŁA JESZCZE DZIECKIEM. BYŁA NIEMOWĄ, KIEDY PRZYPAŁĘTAŁA SIĘ DO INSTYTUTU W BRUDNYM UBRANIU JEDYNIE Z WISIORKIEM Z WYGRAWEROWANĄ NA ODWROCIE LICZBĄ 13, OD KTÓREJ WZIĘŁO SIĘ JEJ PRZEZWISKO. CZŁONKINI NAJDZIWNIEJSZEGO GANGU JAKI ŚWIAT WIDZIAŁ, NIECHCĄCA SIĘ PRZYZNAĆ, ŻE POTRZEBUJE JAKIEGOKOLWIEK WILKOŁAKA ŻEBY SIĘ CZEGOŚ NAUCZYĆ. FANKA MUZYKI ROCKOWEJ, DUBSTEPOWEJ I WSZYSTKIEGO INNEGO, CO WPADNIE JEJ W UCHO. POSIADAJĄCA KILKA TATUAŻY, W TYM WYTATUOWANE NA PAMIĄTKĘ RUNY. UDAJĄCA, ŻE OD CZASU DO CZASU NIE DAJE SIĘ SKUSIĆ UŻYWKOM. NALEŻĄCA DO OSÓB, KTÓRE NALEŻY DOBRZE POZNAĆ ŻEBY POLUBIĆ, A KTÓRA NA PIERWSZY RZUT OKA USILNIE STARA SIĘ DO TEGO NIE DOPUŚCIĆ. ISTOTKA BISEKSUALNA, KTÓRA RZADKO UŻYWA PRAWDZIWEGO IMIENIA I NAZWISKA. UNIKAJĄCA WINA I SZAMPANA JAK OGNIA. PRZEJAWIAJĄCA SŁABOŚĆ DO SWOJEGO SAMOCHODU, KTÓRY NIESTETY ŻRE WIĘCEJ NIŻ MOGŁA PRZEWIDZIEĆ. UPARTE DZIEWUSZYSKO, SKOPANE PRZEZ LOS, KTÓRE MIMO TO OPIERA SIĘ MU Z UŚMIECHEM NA USTACH.

sobota, 14 stycznia 2017

'let it NO!'

 Sophie, cholera,Young | pieprzony wilkołak | niczyja. znaczy, jeszcze nie jest w żadnym stadzie
po co komu miłość, hehe | jestem już pełnoletnia, mogę pić | czemu to słońce świeci tak głośno?!
pracuje w firmie rodziców w biurze obsługi klienta. biedni klienci...

Sophie, Sophie, Sophie.
Chyba powinna czasem potrafić ugryźć się w język, ale nie, nie potrafi. Jeśli jej coś nie pasuje - od razu powie. I zdecydowanie nie będzie dbała o to, żeby wyrazić się kulturalnie. Nie jest też dla niej wyczynem napyskowanie jakiemuś nauczycielowi, których - szczęśliwie - już nie ma, bo wszystkie jakże niezbędne do dalszego życia szkoły ma już za sobą. Nie kłamie, co najwyżej coś pomija lub przedstawia w tak zawiły sposób, żeby nikt nie mógł jej oskarżyć o kłamstwo. Na pewno można nazwać ją złośliwą kombinatorką, tak samo można z czystym sumieniem stwierdzić, że ma jakieś pieprzone ADHD. Poważnie, nie usiedzi zbyt długo na tym chudym dupsku. Totalnie nie przejmuje się tym, co wypada, a co nie - jest w stanie wyjść na większe zakupy w rozciągniętych spodniach od piżamy, bo okres i nie mam siły się ubrać. Zawsze jest spóźniona i nie wiadomo właściwie, czy wynika to z braku ogarnięcia czy mamtowdupizmu czy może ciężkich poranków, które miewa naprawdę często. Łatwo się uzależnia, ale nigdy w życiu nie przyznałaby się do żadnego ze swoich uzależnień - a jest tego trochę. Nie potrafi przepraszać ani uznać czyjegoś zdania. No, ale ma też kilka całkiem pozytywnych cech. Może i rzadko jest dla kogoś miła, ale jeśli jakimś cudem zżyje się z kimś, to choćby wyzwiska latały z prędkością szybszą niż światło, zawsze będzie dbała o tę osobę tak, jak tylko to możliwe.


No dobra. Ma wredny wyraz twarzy, ale hello, czy to aż takie dziwne, biorąc pod uwagę jej charakter? Miłego uśmiechu w jej przypadku należy się obawiać, niczego dobrego to nie wróży. Z reguły jej wyraz jej twarzy jest bardzo ładny do odszyfrowania - zgińcie. Ciemnoniebieskie oczy służą jej do patrzenia na wszystko z wyraźną kpiną, a pokręcone włosy upodabniają ją do wiedźmy, jak to zresztą niektórzy ją nazywają - ot, zaleźli jej za skórę, więc ona zalazła za skórę im! Jest dosyć mała, ledwie przekracza wzrostem 160cm, co czasem bywa problematyczne, na przykład wtedy, kiedy nikt nie chce jej uwierzyć ile ma lat i sprzedać w końcu tego piwa, choć słuszną uwagą byłoby, że akurat to powoduje całokształt jej wyglądu, a nie tylko wysokość, do jakiej sięga czubkiem głowy. Ubiera się naprawdę różnie, trudno jest więc to opisać. Uwielbia ciepłe bluzy, wygodne leginsy, za duże koszulki, ale nie pogardzi też czymś naprawdę eleganckim. Chudzielec ma to szczęście, że nie ma problemu ze znalezieniem czegoś w swoim rozmiarze, więc i jej szafa pęka w szwach. 


Wilkołakiem jest z winy Rhetta. Z winy albo dzięki niemu, cholera jedna wie. Trochę lat to już trwa i jeszcze, kurdebele, nie natrafiła na żadną watahę, ale można powiedzieć, że trzyma się z tą parszywą mendą. Ich relacje są, swoją drogą, dosyć śmieszne - wyzywają się ile wlezie, można byłoby powiedzieć, że się wręcz nienawidzą, ale Sophie skoczyłaby w ogień za nim. I coś wygląda na to, że i on za nią. Całe szczęście, ich więź nie jest w żaden sposób romantyczna. Swoją drogą, bardzo różnią się w swoim wilczym wyglądzie, bo Sophie jest po prostu czarna. No, może nie jest to czysta czerń, a raczej coś z domieszką brązów czy rudości (czyżby charakterek wychodził na wierzch?), ale zdecydowanie stanowi kontrast dla białego futra Butlera. 





środa, 18 listopada 2015

(...) ludzie mają wrodzony talent do wybierania właśnie tego, co dla nich najgorsze.

 Jayden Evans

19 Lat | Wolny | Wilkołak od narodzin| Członek Watahy

Wygląd 
Jayden ma ciemnobrązowe włosy i brązowe oczy. Ma delikatne piegi (wydawały się mocniejsze, gdy był młodszy) i oliwkową karnację. Jest szczupłej i muskularnej budowy, przedstawiany jest jako silny fizycznie. Uważany jest za atrakcyjnego.
Rzadko jest widywany uśmiechnięty. Gdy się uśmiecha, to bardzo szczerze i jego twarz wtedy promienieje. Na jego twarzy zazwyczaj jest widoczny lekki zarost.



Charakter

Jayden jest młodym mężczyzną który jest spokojny. Jest bystrym i ambitnym chłopakiem jednak czasami zachowuje się dziecinnie. Okazuje szacunek innym członków watahy oraz jest ciepły wobec nich. Jest sprawiedliwy w ocenie swojego postępowania dlatego też nie raz zdarza mu się krytykować samego siebie oraz swoje czyny. Jest odpowiedzialny i wrażliwy na piękno przyrody. Czasem zdarza się że jest nietaktowny. Jest pewny siebie i odważny. 


Zainteresowania 
♦ Lubi spacerować późnym wieczorem.
♦ Uwielbia herbatę malinową.
♦ Lubi spędzać wolny czas na bieganiu.
♦ Interesuje się fotografią.  
♦ W wolnych chwilach czyta książki.

Ciekawostki 
♦ Jego ulubiony kolor to granatowy.
♦ Nigdy nie był zakochany.
♦ Jest jedynakiem.
♦ Uwielbia pomarańcze i truskawki.
♦ Urodził się w zimie.



HISTORIA | POWIĄZANIA
 _________________________________________
Twarz: Bob Morley
Kontakt: Ten sam co u Jer'a . 

poniedziałek, 18 maja 2015

We were born sick.


|| Aramis Danvers || 11 września 1987 (27 lat) || Wilkołak || Wrócił do byłej dziewczyny - Dalii || Nauczyciel chemii || Opiekun koła teatralnego ||



Wilkołakiem jest od urodzenia. W zasadzie prawie cała jego rodzina to ród wilkołaków i on również jest jednym z nich. Wychowany w taki sposób, miał mnóstwo czasu na nauczenie się kontroli swoich umiejętności, więc jest w tym świetny. Żyje jak przeciętny przyziemny. Chodził do normalnej szkoły, liceum, wyjechał do Irlandii na studia razem z paczką znajomych, potem do Londynu, a teraz ponownie wrócił do Stanów, zamieszkał w Los Angeles i zdobył pracę, jako nauczyciel chemii w jednym z liceów.


Niektórzy mówią o nim, że jest gejem, a on ani nie potwierdza, ani nie zaprzecza. Sam właściwie nie wie jakiej jest orientacji. Dotychczas miał już kilka dziewczyn, a także jednego chłopaka, przez którego wszystko w co wierzył wywróciło się o 180 stopni. Od tego czasu jest otwarty na to co przyniesie życie.

Osoba, która odegrała ważną rolę w jego życiu, również przebywa obecnie w Los Angeles. Dalia. Poznał ją przypadkiem, niedługo po tym jak przybył do Irlandii. Była pierwszą Nocną Łowczynią, z którą miał bliższy kontakt, a także jedną z nielicznych, która wiedziała o tym kim naprawdę jest. Ich przyjaźń dosyć szybko zamieniła się w coś więcej. Znajomi śmiali się, że powinni jak najszybciej się pobrać i żyć razem długo i szczęśliwie, ale im nie było pisane szczęśliwe zakończenie. On musiał wyjechać, ona była zazdrosna o jego przyjaciela, wystąpiło jeszcze kilka komplikacji, aż w końcu rozstali się. Po dosyć długiej kłótni, ale za porozumieniem obu stron. Uznali, że będzie im lepiej osobno. Od tamtej pory nie utrzymywali ze sobą kontaktu, aż do spotkania w Los Angeles.


Do dziś uwielbia wszelkiego rodzaju sporty i aktywność fizyczną. Jako nastolatek należał do szkolnej drużyny koszykarskiej, pływackiej i oczywiście grał w baseball. Jednak poza sportem miał jeszcze jedną pasję. W piątkowe wieczory jego znajomi wychodzili do klubów i na imprezy, a on uparcie biegał na kółko teatralne. Wprost kocha aktorstwo. Był pewien okres w życiu, kiedy pragnął zostać aktorem, jednak los miał co do niego inne plany i skończył jako chemik. Jego dawna pasja jednak się przydała, a on ochoczo przyjął posadę opiekuna grupy teatralnej.

          

Wiele lat treningów oraz wilkołacza moc zostawiły widoczny ślad w postaci jego niesamowicie umięśnionej sylwetki. Nosi koszulki w rozmiarze L, ale te i tak są mocno obcisłe i widać pod nimi zarysy mięśni. Na wzrost też nie może narzekać, mierzy jakieś 183 cm. Ma bujne, czarne włosy i lekki zarost w tym samym kolorze. Oczy ma w odcieniach szarości, choć czasem można dopatrzeć się w nich również trochę zielonego czy brązowego. Jako, że jest wilkołakiem nie ma wady wzroku, ale często nosi okulary zerówki w czarnych oprawkach. W sumie sam do końca nie wie po co. Lubi je i dodają mu one powagi, co bywa przydatne w jego zawodzie. A może nosi je, żeby lepiej wtopić się w tłum przyziemnych?


Jako nauczyciel jest surowy i wymagający.  Pomimo tego na jego lekcjach często panuje luźna atmosfera, a on dla uczniów jest często jak starszy kolega, w końcu są niewiele od niego młodsi. Co jednak nie oznacza, że można z nim zadzierać. Na co dzień jest optymistą. Pogodny, zabawny, wiecznie roześmiany, towarzyski. (charakter w budowie)

~♦~

Kp w budowie
Wizerunku użyczył Tyler Hoechlin 
Kontakt - GG: 856450 

niedziela, 17 maja 2015

Happiness is a warm gun



Blue
Benedict Blackburn
- 24 lata -
- 12.07. -
- W związku z perwersyjnym czarownikiem -
- Wilkołak bez stada -

Kiedy Blue był małym chłopcem postrzegano go jako uczynnego,grzecznego aniołka. Mieszkał i wychował się w Nowym Jorku, miał kochającą rodzinę, świetne stopnie i wielu przyjaciół, między innymi swoją sąsiadkę  Elisabeth , która była jego najlepszą przyjaciółką. Wszystko zmieniło się kiedy tuż przed liceum przeprowadził się wraz z rodziną do Anglii. Zaczął imprezować, ćpać i palić, parę razy prawie przedawkował. Wpłynęło na niego otoczenie, nowe znajomości, nowa szkoła. Zepsuły się jego stosunki z rodziną i ulgi wcale nie dodawał fakt, że jego rodzice postanowili się rozwieść. Pewnej sobotniej nocy kompletnie pijany pałętał się bez celu po lesie. Tak zwani przyjaciele go opuścili, bo prawda jest taka, że po przeprowadzce do Europy jakoś nie mógł znaleźć kogoś, kogo mógłby nazwać prawdziwym przyjacielem. Został zaatakowany przez młodego wilkołaka i do tej pory nie ma pojęcia jak udało mu się wyjść bez szwanku (no, prawie) z tego spotkania. Podejrzewa, że ktoś mu pomógł, ale tak naprawdę niewiele pamięta z tamtej nocy. Zupełnie przypadkowo spotkał Annę , parę lat starszą od niego wilkołaczkę, która wytłumaczyła mu co się z nim dzieje i jakie są tego skutki. Oświadczyła, że lepiej będzie jak Ben wyjedzie, żeby nie narażać innych na niebezpieczeństwo, a że chłopak był przerażony przystał na jej propozycję - uciekł z domu, nie informując nikogo, gdzie jedzie i czemu. Do tej pory nie wie co  stało się z jego rodziną. Wraz z Anną, z którą  wdał się w szalony romans, przeniósł się do Los Angeles, gdzie za pieniądze zbierane od dziecka (te, które nie zostały wydane na dragi) kupił sobie małe mieszkanie na spółkę z Anną w centrum miasta. W pewnym sensie szczęście mu sprzyjało - znalazł pracę w pobliskiej kawiarni. Niestety jego wielka miłość go opuściła, zostawiając mu kartkę z dwoma przeklętymi słowami, które złamały mu serce: „Nie wrócę”. Minęło kilka lat, a on nadal nie zapomniał o Annie, choć wie, że nigdy w życiu już jej nie zobaczy.

And the masquerade
Will come calling out
At the mess you made


Jest bardzo spostrzegawczy, sprawnie łączy odpowiednie fakty i to przydaje mu się zarówno podczas walki jak i poznawania nowych ludzi. Do obcych podchodzi z dystansem i to wcale nie oznacza ,że cechuje go nieśmiałość - po prostu życie nauczyło go, że nie należy ufać byle komu. Czasem widać u niego przejawy poczucia humoru i ironii, ale zazwyczaj sprawia raczej wrażenie osoby zimnej i bezuczuciowej,co jest kompletną bzdurą. Jest odważny, ale nie lekkomyślny, w odpowiednich chwilach potrafi zachować spokój, rzadko kiedy udaje się komuś wyprowadzić go z równowagi. „Samotnik” to określenie, które pasuje do niego bardziej niż „dusza towarzystwa”. Jednak, kiedy już znajdzie osobę, na której mu zależy ukazuje się jego przyjemniejsze oblicze. Dużo się wtedy uśmiecha i wygłupia, bo śmiech to zdrowie, czyż nie? Bywa wredny i uparty, pod skorupą sarkazmu i złośliwości ukrywa się jednak dusza naznaczona wieloma bliznami. 


* Przyjaciel Emeral
*Dorywczo pracuje w kawiarni,co piątek daje tam krótki muzyczny występ
*Świetnie śpiewa i gra na gitarze
*Mówi płynnie w czterech językach:angielskim,hiszpańskim,włoskim i francuskim 
*Jego ulubiony alkohol to whiskey
*Interesuje się łucznictwem i muzyką
*Kiedyś trenował boks,więc potrafi świetnie walczyć
*Boi się latania samolotem
*Ma prawo jazdy
*Lubi czytać książki fantasy i kryminały
*Nienawidzi swojego imienia,więc wszyscy nazywają go po prostu Blue (wzięło się to od jego niebieskich oczu) 
*Jest biseksualny
*Jeździ motorem
*Ma psa o imieniu Boo



_____________________________________
Wyglądu użyczył: Ian Somerhalder
KP w budowie
Kontakt: 53257937

"Błędy są bez znaczenia. Ważniejsze jest to,co robisz kiedy je popełniasz."


Evelyn Carolyn Mitchell
Caro,Eve, Wilczyca, E.C.
19 lat
Wilkołak
Status: Wolna


"Będę walczyć tak długo, 

Aż pewnego dnia powiem sobie skromnie - 
wszystko czego chciałam już należy do mnie"

•~•~•~•~•~•~Wygląd~•~•~•~•~•~•


1k Teen Wolf TW no just no allison argent Crystal Reed gifs(3) twedit when iEve jest szczęśliwą posiadaczką długich czekoladowych loków i ciemnych mahoniowych oczu, pasujących do jej jasnej cery. Jest szczupła, ale to nie oznacza że nie jest silna. Nic bardziej mylnego. Wysportowana, zgrabna i zręczna. Nie sczepia włosów jak nie musi. Gdy zamieni się w wilka ma złote oczy i śnieżnobiałe długie futro. Lubi nosić różnego typy koszule, leginsy, rurki czy tuniki. Nie nosi sukienek kiedy nie jest to tego zmuszona. A już na pewno nie spódnic. Nie zakłada szpilek, bo by się chyba zabiła. Ma tatuaż na łopatce; przedstawia on różę i przypomina jej o obietnicy danej bratu. Jeśli zaufa to ci powie, choć w to wątpię. Ma bliznę po ugryzieniu wilkołaka na przedramieniu. Nie ukrywa jej, a jeśli z kimś rozmawia, a ten ktoś nie wie czym jest tłumaczy się wypadkiem samochodowym i dachowaniem.

•~•~•~•~•~•~ Charakter ~•~•~•~•~•~•



Caro jest bardzo inteligentna i sprytna dziewczyna. Nie pozwoli sobą pomiatać. Sama chce decydować o własnym życiu. Jest stanowcza i wie czego chce. Niezależna i silna. Jej definicja wariactwa jest dość elastyczna. Nikt nie wie co potrafi przyparta do muru,zresztą ona potem sama praktycznie nic nie pamięta. Do nikogo nie jest raczej wroga. Zazwyczaj jest spokojna i miła. Zawsze opanowana,cokolwiek by się nie stało stara się zrobić to co do niej należy. Gdy coś obieca zawsze dotrzyma słowa. Dość szczera i mówi to co myśli. Pomaga każdemu nawet jeśli o tę pomoc jej nikt nie poprosi. Nauczyła się zaważać małe,ale bardzo ważne szczegóły i cieszy ją zabijanie demonów. Mitchell bardzo lubi czytać i słuchać muzyki w wolnym czasie,umie też całkiem nieźle gotować. Bezwzględna i nie zawaha się zabić. Gdy walczy lepiej nie wchodzić jej w drogę gdy wpadnie w wir walki,mimo że może zatrzymać cios centymetry przed tobą. Zawsze jest gotowa ponieść konsekwencje swoich czynów i decyzji. Jej słowa czasami dają do myślenia. Nie ma zamiaru spełniać czyichś oczekiwań. No i broni Nefilim. Jest jak najbardziej za Porozumieniami. 

•~•~•~•~•~•~Broń~•~•~•~•~•~•


Najlepiej broni się w formie wilka,ale i jako człowiek nie jest zaraz taka zielona. Sztylety, ostrza czy łuk. Tym najczęściej walczy. Zawsze gotowa zaatakować. Jednak nie lubi zabijać.  Jeśli już musi to odkłada to do ostatniej chwili lub też doprowadza przeciwnika do utraty przytomności. Chyba że to demon. Ich mogłaby zabijać dziesiątkami i nie miałaby wyrzutów sumienia. Właśnie. Często ma wyrzuty sumienia jeśli musi komuś skrócić życie. Nigdy się nie poddaje. Nie w sensie, że nie lubi przegrywać, tylko ma to wyryte w instynkcie. Dużo ćwiczy  tai chi, które nazywa "podstawami brudnej walki" lub "sześcioma sposobami, żeby zniszczyć dupka". Lubi płynność, z jaką jeden ruch przechodził w drugi. Potrafi używać także broni palnej każdego typu. 


•~•~•~•~•~•~Historia~•~•~•~•~•~•

Jej prawdziwym i tak naprawdę jedynym domem jest Szwecja. Matka umarła po porodzie, a ojciec cztery lata później umarł ojciec. Opiekował się mną brat. Była Przyziemną do 17 roku życia. Ostatnie dwa lata starała się dostosować. Jednak to nie było to dla niej takie proste. Postanowiła nie dołączać do żadnego stada i żyć w miarę normalnie. W wilkołaka przemieniono ją gdy uciekała przed zbirami. Wtedy poznała dwoje wspaniałych Nocnych Łowców i nim wyjechała, utrzymywała z nimi kontakt. Próbowali ją wtedy ratować, jednak się nie udało. Teraz tylko piszą ze sobą od czasu do czasu. Nauczyła się walczyć i mieszka sobie spokojnie w kupionym domu.





" Jeśli nie spróbujesz, 

nigdy nie dowiesz się czy było warto"

         •~•~•~•~•~•~Rodzina~•~•~•~•~•~•




~ Rodzice nie żyją
~ Brat Christopher 
~ Nie ma innej rodziny

      

  •~•~•~ Zainteresowania i ciekawostki~•~•~•


~ Bardzo lubi czytać.
~ Spisuje cytaty i wiersze, które jej się podobają lub do niej pasują.
~  Gra na gitarze i fortepianie.
~ Jest świetną informatyczką. Potrafi włamać się do każdego serwera, naprawić każdy komputer.
~ Lubi pchać się w kłopoty,tylko po to by sprawdzić czy potrafi więcej.
~ Często poszukuje informacji na jakiś temat.
~ Zna kilka języków.
~Ma białe Audi q5 oraz czarny motor



           Kontakt: na.potrzeby.blog@gmail.com
           Użyty wizerunek : Crystal Reed





"Lepiej zaliczać się do niektórych niż do wszystkich"


Christopher Zander Mitchell
Chris, Zan, Wilczek, Lumi
21 lat
Wilkołak
Status: Wolny


"Kto nie ma odwagi do marzeń,
Ten nie ma siły do walki"






~•~•~•~•~•~•~ Wygląd ~•~•~•~•~•~•~


Wysoki chłopak o turkusowych oczach (raz bardziej niebieskie, a raz bardziej zielone), które posyłają pełne spokoju i entuzjazmu spojrzenie. Krótkie, ciemne blond włosy okalają twarz o charakterystyczne rysy Mitchell'ów. Ma tatuaż na lewym ramieniu i jest leworęczny. Na prawym ma szramę po ugryzieniu. Smukły, wysportowany. Jeszcze nie przywykł do swojej siły, którą ma od nie dawna. Cechuje go głównie szybkość i wytrzymałość. Zawsze w spodniach, koszule, swetry, to musi być wielkie święto jeśli nałoży garnitur. Jako wilk jest smukły i na czarne jak smoła futro oraz jasne srebrne oczy, które wyglądają na bardzo ludzkie. 





~•~•~•~•~•~•~ Charakter ~•~•~•~•~•~•~


Chris to raczej pogodny i przyjazny. Często się uśmiecha, w bardzo różny sposób. Szczery i pomocny. Potrafi wszystkich zrozumieć i ma ogromne pokłady cierpliwości. Nie da się go od tak, po prostu wyprowadzić z równowagi. Zawsze dotrzymuje słowa. Nigdy nie rezygnuje, z celów jakie sobie postawił. Im bardziej ktoś próbuje go obrazić tym bardziej go to bawi. Traktuje innych tak, jak sam chciałby być przez nich traktowany. Potrafi być poważny jeśli wymaga tego sytuacja. W tej powadze jest cień obojętności. Jedno słowo może w jego ustach oznaczać więcej niż mogłoby się wydawać. Ma w sobie to coś i to nie zawsze jest coś dobrego. Jeśli ma jakiś pomysł, nie zawsze jest on bezpieczny.  O dziwo jest bardzo wyrozumiały, wysłuchać cię nim wyrazi własną opinię. Jest czasami trochę nieogarnięty. Słowa "Potrzeba jest matką odwagi" do niego pasują.  Jak trzeba to trzeba. Za swoją siostrą w ogień by poszedł, tak samo jak za przyjaciółmi. Czasami wpada w kłopoty, ale ma talent do wywijania się od problemów. Mógłby pomóc nawet wampirowi i jeśli ten go nie zaatakuje.


 


~•~•~•~•~•~•Broń~•~•~•~•~•~•~


Odkrywa swoje zdolności, jak na razie odkrył, że całkiem nieźle radzi sobie z pół metrowymi ostrzami. Szkoli go Wilczyca, więc na pewno da sobie radę. Wykorzystuje triki, przeskoki, uniki i jak na razie to tylko tyle, więc albo musi uciekać, albo radzić sobie jak Przyziemnych. Przyzwyczaja się do swojego wewnętrznego wilka.






~•~•~•~•~•~Historia~•~•~•~•~•~•~


Taka sama jak u Caro czyli:
Tak  mieszkał w Szwecji. Została mu tylko siostra. Matka umarła przy porodzie jak miał dwa latka. Ojciec jak miał siedem. Przyjechał za E.C., bo nie chciał jej zostawiać samej. Znalazł ją bo wynosił na niej pewną obietnicę, że nie zostawi na lodzie i pozwoli się kontaktować. Zamieniono go z czegoś na kształt zemsty. Został zaatakowany przez brata wilka który zamienił w wilkołaka Evelyn. Chciał się odegrać za śmierć tamtego. Bał się powiedzieć dziewczynie prawdę bo wie że wpadnie w szał. Jednak musiał to zrobić. 





~•~•~•~•~•~Rodzina~•~•~•~•~•~•~


~ Rodzice nie żyją
~ Siostra Evelyn
~ Brak dalszej rodziny
 ~Czy sąsiadkę - opiekunkę można
nazwać rodziną?














~•~•~•~•~•~• Zainteresowania i ciekawostki ~•~•~•~•~•~•~



~ Motoryzacja, samochody i wszystko co ma co najmniej dwa koła i silnik.
~ Czyta książki
~ Lubi poznawać świat i to nie tylko Świat Cieni
~ Świetnie się sprawdza jako mechanik
~ Ma motor i samochód
~ Lubi przebywać na świeżym powietrzu.
~ Zna kilka sztuczek podobnych do parkuru i chętnie je wykorzystuje
~ Zawsze przyjedzie na prośbę siostry.
~ Chciałby podróżować po świecie. Jak na razie był w Grecji, Hiszpanii a nawet Australii w pół roku.




Kontakt ten sam co u pani Mitchell xD