shadowhunters
Wszystko skończyło się szczęśliwie. Demoniczny kielich został zniszczony, Mroczni Nocni Łowcy pokonani, a nowe porozumienia zawarte. Na świecie zapanował pokój, a wszyscy uradowani opuścili Idrys wracając do swoich Instytutów. Głos w Twojej głowie zaśmiał się. Najlepiej by było, gdyby Demony nie ruszały się ze swojego wymiaru i nie atakowały, biednych, głupich Przyziemnych. My, Nocni Łowcy, stworzeni przez Anioła Razjela, mamy brać na swoje barki ciężar tego świata, zapobiegając wszelkim konfliktom i wojnom. Ulepszeni runami i nafaszerowani treningami, walczymy z demonami i Podziemnymi.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carter Kaide. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carter Kaide. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 stycznia 2019

Ghrrrr....


Carter Remington Kaide



Samiec Alfa

PRZYWÓDCA WATAHY, KONTROLUJĄCY PÓŁNOCNO-ZACHODNIĄ CZĘŚĆ MIASTA. TATUAŻYSTA.
Przybył do miasta ponad cztery lata temu jako jeden z wyrzutków, nie mając przy sobie nic poza dwustoma dolarami w kieszeni czarnych, znoszonych jeansów i dwójką wiernych przyjaciół u boku. Obleczony w ostre kły, grafitowe futro i determinację postanowił, że to właśnie w Los Angeles stworzy swój nowy dom. Zebrawszy watahę w końcu dopiął swego, przejmując północno-zachodnią część miasta tuż pod nosem lokalnych wilków. Przełamując ich opór powoli, choć systematycznie, udało mu się uzyskać poparcie, dzięki któremu - wraz z pozostałymi członkami stada - może teraz wieść życie według własnych zasad. Jednym z ich pierwszych przedsięwzięć tuż po przejęciu władzy nad upatrzonym terenem było założenie motelu dla wilkołaków; miejsca, w którym każdy niezrzeszony wyrzutek z likantropicznego półświatka mógłby znaleźć pomoc i w miarę bezpieczny kąt bez ryzyka, że zostanie siłą wciągnięty w wojnę, która go nie dotyczy (tak, jak to miało kiedyś miejsce w przypadku samego Cartera). W tym właśnie celu, wspólnymi siłami i dzięki ciężkiej pracy - choć także nie bez wsparcia z mniej legalnego źródła - udało im się zakupić mały kompleks jednopiętrowych domków, który przekształcili w swoją siedzibę główną, ostatecznie ochrzczoną jako Wolf's Den. Na chwilę obecną, za drobną opłatą wynajmują w kompleksie pokoje, gwarantując zainteresowanym nie tylko neutralny grunt, ale także bezpieczeństwo, nad którym czuwają członkowie watahy. Nierzadko sprowadzają też do siebie zbłąkane dusze, ściągnięte z ulicy w północnej części miasta i oferują im wsparcie. Każdy z wilków w tym stadzie doskonale zdaje sobie sprawę jak ciężko jest być wyrzutkiem, więc starają się jak mogą, by dbać o interesy pobratymców.





ZASADY PANUJĄCE W WOLF'S DEN