shadowhunters
Wszystko skończyło się szczęśliwie. Demoniczny kielich został zniszczony, Mroczni Nocni Łowcy pokonani, a nowe porozumienia zawarte. Na świecie zapanował pokój, a wszyscy uradowani opuścili Idrys wracając do swoich Instytutów. Głos w Twojej głowie zaśmiał się. Najlepiej by było, gdyby Demony nie ruszały się ze swojego wymiaru i nie atakowały, biednych, głupich Przyziemnych. My, Nocni Łowcy, stworzeni przez Anioła Razjela, mamy brać na swoje barki ciężar tego świata, zapobiegając wszelkim konfliktom i wojnom. Ulepszeni runami i nafaszerowani treningami, walczymy z demonami i Podziemnymi.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dainiris Blackedge. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dainiris Blackedge. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 lutego 2016

...Burn everything you love... Then burn the ashes.


Dainiris Aurora Blackedge
Mrok, który nagle zewsząd Cię otacza wydaje się nieprzenikniony i dziwnie piękny. Jest w nim coś dzikiego; niezaprzeczalnie groźnego i fascynującego zarazem. Powoli ogarnia Cię jednak błogi spokój, a do Twoich uszu dociera jedynie bicie Twojego serca, które niczym trzepot skrzydeł przerywa przytłaczającą ciszę. Opadasz na dno, na wargach wciąż czując metaliczny posmak krwi z chłodnego kielicha i poddajesz się, gdy zaczyna krążyć w Twoich własnych żyłach. Nie ma już odwrotu; wyraziłaś zgodę i przysięgałaś na anioła, w przeciwnym razie byłabyś już martwa. Dokonałaś wyboru, wybrałaś życie i zamierzałaś o nie walczyć zgodnie z własną naturą. Nagle w Twojej głowie rozbrzmiewa echo przysięgi; słyszysz słowa, powtarzane raz za razem coraz głośniej; przybierające na sile. Nie możesz się ruszać, nie możesz unieść dłoni i zakryć uszu, by od nich uciec. Leżysz nieruchomo, gdy słowa milkną i zamykasz oczy, gdy powoli wilgotnieją. Wszystko jest na swoim miejscu, wiesz o tym. Twoje plecy wyginają się w idealny łuk, targane gwałtownym spazmem. Otwierasz oczy i wszystko wraca. Wciągasz zbawienny tlen haustami, kiedy oślepia Cię błękitny płomień. Czujesz... Czujesz pod sobą zimną, kamienną posadzkę. Przede wszystkim jednak czujesz ostry ból; zupełnie jakby Twoją skórę przypalano żywym ogniem. Wiesz co to oznacza, wiesz, że właśnie zostałaś uratowana, że odzyskałaś życie. Słyszysz oklaski, jednak nie masz sił obrócić głowy. Opadasz na twardą podłogę, a runy powoli gasną. Od tej chwili Twoje życie nabiera tempa, ponieważ jesteś jedną z nich. Jesteś Nocnym Łowcą, jesteś cholernym Nefilim...



Kiedy na nią spoglądasz pierwszym co dostrzegasz są oczy. Granat burzy tak ciemny, że niemal czarny przyciąga Twój wzrok zdradliwą obietnicą uwagi. Chcesz być obiektem ich zainteresowania, przekonać się jaki tak naprawdę skrywają odcień. Niestety, ułamek sekundy jest zbyt krótki, by dostrzec w nich choćby błysk własnego odbicia. Spoglądasz więc szerzej. Jasna skóra, uniesiony w bladym uśmieszku kącik wyraźnie zarysowanych ust i lekko zadarty nosek naznaczony kilkoma ledwo dostrzegalnymi piegami idealnie komponują się z prostymi rysami twarzy, które z kolei okalają ciemnobrązowe pukle długich, pofalowanych włosów. To za mało, poszerzasz więc horyzont i przenosisz wzrok na jej ramiona, a następnie na resztę ciała. Nie jest wysoka, może mieć góra 166 centymetrów wzrostu, jednak proporcjonalna budowa nie czyni z tego faktu żadnego mankamentu. Błądzisz spojrzeniem od jej powabnego biustu w rozmiarze 85B, przez ładnie wciętą kibić aż do idealnie zaokrąglonych bioder, gdzie na moment zatrzymujesz źrenice. Uśmiechasz się i pożerasz wzrokiem ponętne pośladki; które są na tyle zarysowane, by nie czynić jej płaską i na tyle zgrabne, aby nie odstawać szpecąco. Schodzisz niżej, omiatając spojrzeniem mocne, wyćwiczone nogi i wracasz ponownie do twarzy. Nie może mieć więcej niż dwadzieścia cztery lata; porusza się pewnie, hipnotyzując nieznacznym kołysaniem bioder, a w jej chodzie jest coś... zwierzęcego. Stawia lekko krok za krokiem, uginając sprężyście kolana. Unosi dumnie głowę, jakoby dzierżąc na niej koronę, jednak nie spogląda na Ciebie z góry. Przez moment wasze spojrzenia się spotykają i masz wrażenie, że jej wzrok przenika Cię nie wskroś i po plecach przechodzi Ci dreszcz na samą myśl, że mogłaby czytać Ci w myślach. Ona patrzy jednak z chłodnych, nienachalnym zainteresowaniem, przekrzywiając delikatnie głowę w iście zwierzęcym geście, jednocześnie pochylając ją nieznacznie ku dołowi. Milczy, a po chwili prostuje się i odchodzi, skinąwszy Ci wcześniej na pożegnanie tak lekko, że mogło Ci się tylko wydawać. Odprowadzasz ją spojrzeniem, zachodząc w głowę co takiego z Ciebie wyczytała. Gdybyś miał z marszu porównać ją z jakimś zwierzęciem, bez wahania wybrałbyś wilka. Było w niej coś niepokojącego; począwszy od dzikiego błysku w oczach, na specyficznym chodzie kończąc. Miała w sobie coś fascynującego, zupełnie jakby była ciszą przed burzą... Niosła ze sobą pozorny spokój, jednak dało się odnieść wrażenie, że w każdej chwili gotowa była doskoczyć do Ciebie i rozszarpać Ci gardło, gdybyś tylko wykonał jakiś gwałtowniejszy, niesprecyzowany ruch.



Elementarnie
Urodzona trzynastego lutego jako przyziemna ze wzrokiem ▪ Dorastała w rodzinie służącej nocnym łowcom od pokoleń bardziej jako straż przyboczna ▪ Od dziecka szkolona na wojowniczkę ▪ 24 lata ▪ Jako jedyna przeżyła masakrę w instytucie w Vancouver ▪ przemieniona w nocnego łowcę w wieku SIEDEMNASTU lat za zgodą i aprobatą clave ▪ uratowana spod zgliszczy starego instytutu przez FREDERICK'A BELL'A ▪ Kanadyjka ▪  jak na nefilim przystało świetnie posługuje się bronią białą ▪ Za zasługi dla społeczności łowców otrzymała po wstąpieniu własny miecz ▪ LUBI posługiwać się bronią palną ▪  Uwielbia zwierzęta ▪ przerzucana z miasta do miasta ▪ w instytucie w Los angeles od TRZECH LAT ▪ wynajmuje własne mieszkanie w tajemnicy przed clave ▪ dorabia jako SĄDOWY ŁOWCA GŁÓW  ▪ W instytucie w vancouver umarł jej ukochany ▪ przygarnęła Suriela ze schroniska CZTERY lata temu, aby nie być sama jak palec ▪ Potrafi tańczyć ▪ Nie znosi kłamstwa ▪ Zawsze ma przy sobie sztylet, który otrzymała na urodziny od ukochanego (nocnego łowcy) ▪ Nie ma prawa jazdy ▪ bez runy języków zna trzy poza angielskim: hiszpański, polski i rosyjski ▪ Ma kilka tatuaży w tym skrzydła na obu przedramionach ▪ Jest uzależniona od adrenaliny ▪ całkiem nieźle klnie w języku demonów ▪  bywa szczera do bólu ▪ Nie znosi wyraźnej zarozumiałości ▪ trzeba ją poznać, nie można jej oceniać po okładce ▪  nyktofilia ▪ jej stela jest czarna ▪ uwielbia smoki, wilki i tygrysy ▪ nie znosi złota, woli srebro ▪ nie rozstaje się ze swoim naszyjnikiem ▪ uwielbia czytać ▪ jej porą dnia zdecydowanie jest noc ▪ nie potrafi śpiewać ▪ talent plastyczny i literacki ▪  20% angel, 80% devil ▪ kickboxing ▪ mocne sierpowe ▪ zadziora ▪ szpieg, pies na posyłki i wojownik clave w jednym ▪ jej obecnym zadaniem jest rozpracowanie grupy mrocznych pod dowództwem sam ▪ ma podrabiane prawko ▪ niedawno nabyła camaro ss rocznik 1969 ▪ zadaje się z podziemnymi

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
To by było na tyle... Dainiris miała być pozytywna i mam nadzieję, że tak wyszła. Jeśli ni - krzyczcie. Zapraszam do wątków, których ilość będzie ograniczona (chcę uniknąć sytuacji, gdzie będę do tyłu z milionem odpisów). xD 13323341 - wiecie co robić.